Zasiedzenie i wyrok TK · 2 min czytania
Wyrok TK w sprawie zasiedzenia służebności — co oznacza dla właścicieli działek?
Przez lata operatorzy zamykali dyskusję jednym zdaniem: „zasiedzieliśmy służebność". Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. zmienia ocenę części takich spraw.
Właściciel pisze do zakładu energetycznego, że przez jego działkę biegnie linia i chciałby uregulować tę sytuację. W odpowiedzi dostaje pismo, z którego wynika, że jest za późno: przedsiębiorstwo korzysta z gruntu od kilkudziesięciu lat, więc zasiedziało prawo odpowiadające służebności przesyłu. Dla wielu osób to koniec sprawy. Niesłusznie.
Na czym polegał problem?
Służebność przesyłu pojawiła się w Kodeksie cywilnym dopiero 3 sierpnia 2008 r. Wcześniej takiej instytucji po prostu nie było. Mimo to w praktyce orzeczniczej przyjmowano, że przedsiębiorstwa mogły jeszcze przed tą datą nabywać przez zasiedzenie służebność gruntową odpowiadającą treścią służebności przesyłu — a do biegu zasiedzenia zaliczano lata sprzed wprowadzenia przepisów.
W praktyce oznaczało to, że wielu właścicieli słyszało, iż ich roszczenia wygasły, zanim w ogóle dowiedzieli się, że jakiekolwiek im przysługują.
Co orzekł Trybunał?
Wyrokiem z 2 grudnia 2025 r. (sygn. P 10/16) Trybunał Konstytucyjny zakwestionował dotychczasową wykładnię przepisów pozwalającą na takie nabywanie służebności przed 3 sierpnia 2008 r. Treść orzeczenia i dokumenty sprawy są dostępne na stronie Trybunału Konstytucyjnego.
Dla właścicieli nieruchomości najważniejszy jest jeden praktyczny wniosek: argument, którym operatorzy przez lata kończyli rozmowę, w części spraw wymaga ponownej oceny.
Chcesz wiedzieć, jaka może być wartość roszczenia dotyczącego Twojej nieruchomości? Sprawdź działkę w naszym kalkulatorze.
Czego wyrok nie oznacza
Tutaj potrzebna jest ostrożność, bo w internecie szybko pojawiły się uproszczenia.
Wyrok nie oznacza, że każdemu właścicielowi automatycznie należy się wynagrodzenie.
Nie przesądza też o wysokości roszczenia ani nie usuwa innych przeszkód, na które może powoływać się przedsiębiorstwo. Każda sprawa nadal wymaga odrębnej analizy: historii nieruchomości i urządzeń, dokumentacji operatora, wcześniejszych postępowań oraz terminów.
Kogo to szczególnie dotyczy?
Warto wrócić do sprawy, jeżeli:
- otrzymałeś od operatora pismo odmowne z powołaniem się na zasiedzenie,
- przedsiębiorstwo twierdzi, że korzysta z nieruchomości „od kilkudziesięciu lat",
- urządzenia powstały przed 3 sierpnia 2008 r.,
- odpuściłeś sprawę po rozmowie z przedstawicielem operatora.
Osobno traktuje się sprawy zakończone prawomocnym orzeczeniem sądu — tam obowiązują szczególne zasady i ścisłe terminy liczone od ogłoszenia wyroku Trybunału. Jeżeli Twoja sprawa toczyła się w sądzie, warto jak najszybciej sprawdzić, czy jakiekolwiek działanie jest jeszcze możliwe.
Co zrobić teraz?
Przygotuj korespondencję z operatorem i dokumenty z wcześniejszej sprawy, jeżeli je masz. To zwykle najszybciej pokazuje, na czym przedsiębiorstwo opiera swoje stanowisko. Jeżeli nie masz nic — to też nie problem, większość dokumentów można pozyskać w toku analizy.
Chcesz wiedzieć, jaka może być wartość roszczenia dotyczącego Twojej nieruchomości?
Wskaż działkę — sprawdzimy, co przez nią przebiega, i oszacujemy skalę potencjalnego roszczenia.
Tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Ocena konkretnej sprawy wymaga analizy dokumentów i okoliczności danej nieruchomości.